Mimo, że Igor Jovicević (na zdjęciu) oraz jego współpracownicy zostali odsunięci na początku marca od prowadzenia Widzewa Łódź to czterokrotny mistrz Polski musiał przez cały czas wypłacać im wynagrodzenia. Formalnie wiązały ich bowiem kontrakty z łódzkim klubem. Dopiero w poniedziałek (11 maja) Widzew poinformował, że cztery kontakty udało się rozwiązać za porozumieniem stron.
Sprawa dotyczyła wspomnianego wcześniej Jovicevicia oraz Jurija Benia, Andrija Chanasa i Javiera Lurueniego. Wcześniej rozwiązano umowy zaś z Adamem Gibałą i Łukaszem Włodarkiem.

