Po raz drugi z rzędu piłkarze Lechii Tomaszów Mazowiecki zeszli z boiska pokonani w meczu o trzecioligowe punkty. W piątkowe popołudnie przegrali w Ząbkach z tamtejszą Zabkovią 2:4 (0:3), a było to spotkanie ósmej kolejki grupy pierwszej. W poprzedniej kolejce podopieczni trenera Bartosza Grzelaka ulegli z kolei na swoim boisku KS CK Troszyn 0:2 (0:1).
Piątkowe starcie rozstrzygnęło się w pierwszych 45 minutach. Już w 12. minucie Ząbkovia wyszła na prowadzenie po golu z rzutu karnego, który pewnie wykorzystał Julian Świątek. Miejscowi nie zwalniali tempa i w ciągu kolejnych pięciu minut prowadzili już 3:0 po bramkach Kacpra Koterwasa oraz Macieja Jankowskiego.
Początek drugiej połowy także należał do miejscowych, a na 4:0 podwyższył Maciej Jankowski. Goście odpowiedzieli dwoma trafieniami – najpierw rezerwowego Kacpra Popławskiego i tuż przed końcowym gwizdkiem sędziego Łukasza Racisa.
19 września tomaszowianie zagrają na swoim boisku ze Świtem Nowy Mazowiecki. Początek meczu o godzinie 16:00.
Ząbkovia Ząbki – Lechia Tomaszów Mazowiecki 4:2 (3:0)
Bramki: Julian Świątek 12, karny, Kacper Koterwas 21, Maciej Jankowski 26, 50 – Kacper Popławski 72, Łukasz Racis 90
Lechia: Pawełkiewicz – Orzechowski (46′ Chyb), Pawlusiński, Winkler, Czupryński – Pieńkowski (79′ Kowalczyk), Becht, Chwałowski (46′ Popławski), Kolasa – Racis, Bogus (70′ Bogusławski).
Zdjęcie: Lechia Tomaszów Mazowiecki

