Ten mecz miał być przełamaniem dla Widzewa, który pojechał do Szczecina po komplet punktów. Spotkanie 23. kolejki PKO Ekstraklasy zakończyło się jednak porażką widzewiaków, a jedynego gola strzelił w 58. minucie Karol Angielski. Pogoń wygrała 1:0 (0:0), a zespół trenera Igora Jovicevicia na jedenaście kolejek przed końcem sezonu plasuje się nadal na przedostatnim miejscu w tabeli.
O tym, że pieniądze na boisku nie grają pisaliśmy już wielokrotnie w przypadku Widzewa Łódź. Przed rozpoczęciem tegorocznej rywalizacji o punkty niepoprawni optymiści mieli nadzieję na to, że widzewiacy szybko nadrobią stracony do czołówki dystans i powalczą nawet o podium. Teraz jednak najważniejszym celem wydaje być się opuszczenie strefy spadkowej, w której Widzew wyprzedza tylko Termalicę Bruk-Bet Nieciecza. O wyniku meczu w Szczecinie zdecydowała akcja z 58. minuty. Po błędzie defensywny na bramkę Bartłomieja Drągowskiego uderzał Grek Dimitros Keramítsis. Golkiper Widzewa odbił piłkę, ale przy dobitce Karola Angielskiego był bezradny. W nerwowej końcówce za brutalny faul z boiska wyrzucony został Kellyn Acosta i Pogoń zmuszona była grać w osłabieniu. Nie miało jednak to już wpływu na końcowy wynik.
Pogoń Szczecin – Widzew Łódź 1:0 (0:0)
Bramka: Karol Angielski 58
Widzew: Drągowski ż – Munoz (81′ Krajewski ż), Andreou (75′ Zeqiri), Wiśniewski, Cheng (85′ Kozlovsky) – Bukari, Lerager, Shehu (75′ Baena), Kornvig, Alvarez (75′ Kapuadi) – Bergier
W sobotę (7 marca) o 20:15 Widzew zmierzy się na własnym stadionie z Lechem Poznań, z którym w rundzie jesiennej przegrał 1:2. Wcześniej czeka go pojedynek 1/4 finału Pucharu Polski w Katowicach z miejscowym GKS.

