Unia Skierniewice w trzech ostatnich meczach II ligi zdobyła zaledwie dwa punkty, a w minioną sobotę przegrała na swoim stadionie przy ulicy Pomologicznej z Podbeskidziem Bielsko-Biała aż 1:4. Mimo zadyszki podopieczni trenera Kamila Sochy mają pięć punktów przewagi nad drugą w rankingu Olimpią Grudziądz. Przypominamy, że mistrz i wicemistrz awansują bezpośrednio do I ligi. Trzecia w rankingu Warta Poznań ma siedem punktów mniej od skierniewiczan.
W najbliższą niedzielę (12 kwietnia) Unia zagra u siebie z czwartą w tabeli Sandecją Nowy Sącz i kibice gospodarzy liczą na przełamanie nieciekawej serii. Początek meczu o godzinie 19:30. Jesienią Unia wygrała na wyjeździe z tym zespołem 3:1.
Szkoleniowiec gospodarzy nie będzie w tym meczu mógł liczyć na Damiana Gąskę, który musi pauzować za żółte kartki. W obecnym sezonie 29-latek wystąpił w 16 spotkaniach, a w tym siedmiu wiosną. Strzelił w nich jednego gola. Żaden piłkarz nie jest natomiast kontuzjowany.
Do końca drugoligowego sezonu jeszcze osiem kolejek, ale skierniewiczanie zagrają siedem razy, bo dostaną trzy punkty za walkower z GKS Jastrzębie, który wycofał się z rozgrywek.
Zdjęcie: Unia Skierniewice

