GKS Orkan Buczek po raz drugi w tym sezonie rozbił Omegę Kleszczów. W niedzielnym meczu 23. kolejki IV ligi łódzkiej zespół Marcina Węglewskiego nie dał żadnych szans drużynie Wojciecha Robaszka. Wygrał 6:1 (2:1), a biorąc pod uwagę liczbę stworzonych podbramkowych sytuacji to najniższy wymiar kary dla Omegi. Przy lepszej skuteczności GKS Orkan mógł wygrać nawet dwucyfrówką.
Omega zaskoczyła gospodarzy bramką zdobytą w 3. minucie przez Bartosza Pieniążka. To było jednak wszystko na co stać było kleszczowski zespół. GKS Orkan wyrównał po trafieniu Kamila Mizery, a jeszcze przed przerwą wyszedł na prowadzenie po skutecznie wykonanym rzucie karnym przez Mikołaja Boćka.
Po zmianie stron na boisku istniał już tylko jeden zespół. GKS Orkan narzucił swoje warunki i strzelał bramkę za bramką. Momentami wręcz ośmieszał fatalnie grającą Omegę, która od 60 minuty myślała już tylko o tym, aby mecz się zakończył. Gdyby gospodarze mieli zdrowego Bartłomieja Trzebońskiego lub Mikołaja Piszczałkę to mecz mógł zakończyć się rekordowym wynikiem.
GKS Orkan Buczek – Omega Kleszczów 6:1 (2:1)
Bramki: Kamil Mizera 14, Mikołaj Bociek 39-karny, 54, Patryk Niciak 53, Filip Staniucha 63, Grzegorz Kowalski 81-karny – Bartosz Pieniążek 3
GKS Orkan: Matusiak – Górecki, Kowalski, Jarosław Trzeboński, Kacperski (68′ Sadziński) – Magdziarz (59′ Staniucha), Misztalski, Bociek (59′ Rakowski), Niciak, Mizera ż (79′ Więcławik) – Kubiak (76′ Norbert Dregier)
Omega: Wiśniewski – Konstańczuk, Paweł Kowalski ż (51′ Krystian Szewczyk), Trawiński (66′ Jędrzejczyk), Drągowski ż, Roczek – Miarka (70′ Żegota), Woźniak (46′ Przemysław Szewczyk), Pieniążek, Wieloch (64′ Filip Kowalski) – Kopański (56′ Koszur)


Jutro całe Hajczyny i Czestków będą leczyć kaca. My wreszcie pokazali na co nas stać. Robaszki i Pinonżki nawet nie pierdnęli. Nasze Masztalskie nakryły ich czopką. My pijemy teraz gruszkówkę i zakanszamy salseconym. W środę jedziemy do Łodzi po kolejną wygraną!
Pan Robaszek powinien już nigdy w Kleszczowie się nie pokazać. Jeśli zarząd ma jaja, a nie wydmuszki to jutro musi być nowy trener. Chyba, że komuś zależy aby Omega podzieliła los Skalnika
Dobrze mówisz , zmiana trenera na cito !!
Przeproście Berka, może wam to jeszcze uratuje, ogarnie i Słowiana i tą waszą Omegę, a tak na marginesie ile to wszystko kosztuje?
Popieram Berek poukłada zespół ,bo ten nie wie gdzie ma kto grać ,a Buczek patrząc na skład to grał ,częścią rezerwowych
Buczek wygrał ten mecz indywidualnymi zawodnikami i wielbłądami Omegi , a nie cudowną grą zespołu.
Ja tu ściągnąłem Robaszka i ja z nim spadnę do okręgówki