Warta Sieradz tylko zremisowała wyjazdowy mecz 32. kolejki III ligi (grupa I) z walczącym o utrzymanie w lidze GKS Wikielec 1:1 (0:1) i tym samym straciła drugie miejsce w tabeli, które na koniec sezonu zagwarantuje grę w barażach o II ligę. Wprawdzie podopieczni trenera Marka Przybyła mają tyle samo punktów co ŁKS Łomża, czyli 65, ale ten drugi zespół ma lepszy bilans bezpośrednich pojedynków – 2:1 i 1:1.
Sieradzanie wyszli na prowadzenie w 32. minucie. Bramkarza miejscowych strzałem głową pokonał Ołeh Trubnikov. Więcej bramek kibice już nie obejrzeli i Warta zeszła do szatni z jednobramkowym prowadzeniem.
Po zmianie stron miejscowi zagrali odważniej i w 78. minucie dopięli swego. Mykytę Zełenskiego pokonał Adrian Rajski. Remis to dla Warty porażka. Na dwie kolejki przed końcem sieradzanie stracili bowiem drugie miejsce i muszą liczyć teraz nie tylko na siebie, ale i na potknięcie ŁKS Łomża. W najbliższy piątek (22 maja) o 17:00 sieradzanie zagrają na stadionie MOSiR z Wigrami Suwałki. Będzie to pojedynek przedostatniej kolejki.
GKS Wikielec – Warta Sieradz 1:1 (0:1)
Bramki: Adrian Rajski 78 – Ołeh Trubnikov 32
Warta: Zełensky – Murat, Mielczarek (78′ Ciołek), Sójka (67′ Maćczak), Piela – Trubnikov, Pietrzak, Duilio, Owczarek – Drzazga, Kręcichwost.


chłopaki nie dorośli do walki o wyższe cele tj. baraż/ewentualny awans. Ale i tak dzięki za emocjonujący sezon.
Trener robi za mało zmian.
Chyba że ta kadra taka słaba w Warcie.
Ale caly czas baraże są realne.