Mateusz Milczarek nie ma wątpliwości, że mecz z Wisłą II Płock był jego ostatnim spotkaniem w roli szkoleniowca PGE GiEK GKS Bełchatów. Przyznał to w wywiadzie dla Radia Łódź. Trenerowi kończy się umowa z klubem. Już wcześniej dymisję złożył także kierownik drużyny Rafał Motylski, który wziął na siebie błąd z 2 maja kiedy przez 120 sekund na boisku w meczu z Olimpią Elbląg brakowało jednego młodzieżowca.
Do tej sprawy odniósł się zresztą także trener Milczarek. – Nie miało to żadnego wpływu na wynik meczu. Szkoda, że tak się stało, bo tych punktów właśnie nam zabrakło – skomentował całą sytuację szkoleniowiec. – Moja umowa z klubem dobiega końca i nie mam wątpliwości, że nie zostanie ona przedłużona. Tak zresztą jest skonstruowana – powiedział trener w Radiu Łódź.
Przypomnijmy, że PGE GiEK GKS Bełchatów spadł z III ligi zajmując szesnaste miejsce w tabeli. Wyprzedził jedynie KS Wasilków i Znicz Biała Piska.


Po rozmowie kibiców z piłkarzami po meczu w Płocku – można się spodziewać, że większość zmieni barwy. Do tego padły gorzkie słowa w kierunku zarządzających – dzięki nim GKS teraz jest gdzie jest 🙂
Jak kibice biorą się za rządzenie to jest jak jest
To prawda ze zawodnicy smiali sie po rozmowie z kibicami, po meczu w Plocku?
I dobrze do a klasy najlepiej zawsze i wszędzie GKS j….y będzie
I kto to pisze
Czekamy na komentarz Ska , może poleci jakiegoś dobrego trenera