Podziałem punktów zakończyła się inauguracja nowego sezonu PKO Ekstraklasy na stadionie łódzkiego Widzewa. Mający wielkie aspiracje zespół Aleksandara Vukovicia był zdecydowanym faworytem pojedynku z Motorem Lublin. Rzeczywistość okazała się jednak inna. Lubelski zespół zawiesił poprzeczkę wysoko, a widzewiacy ostatecznie zremisowali 2:2 (2:1). Najlepszym zawodnikiem łódzkiej drużyny był Bartłomiej Drągowski.
To bramkarz Widzewa uratował czterokrotnego mistrza Polski przed inauguracyjną porażką. Obronił kilka bardzo trudnych sytuacji, a raz dopisało mu szczęście, kiedy Motor trafił w słupek. Ale po kolei…
W 13. minucie Motor objął prowadzenie. Po wrzutce w pole karne piłkę skierował do bramki Ivo Rodrigues, chociaż niektórzy dopatrywali się tutaj samobójczego trafienia Sebastiana Bergiera. Widzewiacy wyrównali już po siedmiu minutach, a ponad 17 tysięcy kibiców ucieszyło się z bramki Mariusza Fornalczyka. W 26. minucie, po analizie VAR, Paweł Raczkowski przyznał rzut karny dla Widzewa. Wykorzystał go Sebastian Bergier. Wynikiem 2:1 zakończyła się, przedłużona aż o dziewięć minut, pierwsza połowa.
Po zmianie stron lepszą drużyną był Motor. I tylko świetnym interwencjom Bartłomieja Drągowskiego zawdzięcza to, że wywalczył ostatecznie jeden punkt. Bramkarza Widzewa pokonał co prawda Mbaye N’Diaye w 49. minucie, ale później już łódzki golkiper pokazał kilka razy swój kunszt i ostatecznie mecz zakończył się remisem. Warto wspomnieć, że w 65. minucie na placu gry pojawił się Karol Świderski, który zmienił Angela Baenę. Na premierowe trafienie w barwach Widzewa musi jednak poczekać.
Widzew Łódź – Motor Lublin 2:2 (2:1)
Bramki: Mariusz Fornalczyk 20, Sebastian Bergier 28-karny – Ivo Rodrigues 13, Mbaye N’ Diaye 49
Widzew: Drągowski – Krajewski ż, Wiśniewski, Ricardo Visus, Cheng ż – Baena (65′ Świderski), Shehu ż, Kornvig (81′ Selahi), Fornalczyk (90′ Żyro) – Alvarez, Bergier
W 2. kolejce Widzew zagra w piątek (31 lipca) na wyjeździe z Wisłą Płock. Spotkanie rozpocznie się o 18:00.
Zdjęcie: Widzew Łódź

