Świetny początek w IV lidze łódzkiej notuje Polonia Piotrków. Zespół Roberta Grzesiuka, po domowej wygranej 2:0 nad KS Kutno, przyjechał do Bełchatowa i nie miał żadnych sentymentów dla spadkowicza z III ligi. Rozbił PGE GiEK GKS Bełchatów aż 5:0 – wszystkie bramki strzelając po przerwie. Schodzących z boiska bełchatowian żegnały przeraźliwe gwizdy. Tak słabej gry Brunatnych nikt się nie spodziewał.
Po przegranym spotkaniu w Parzęczewie z Orłem 0:1 PGE GiEK GKS Bełchatów zapowiadał rehabilitację w meczu z Polonią Piotrków. Napotkał jednak na rywala, który już w pierwszym meczu pokazał, że zamierza powalczyć w tym sezonie o wysokie cele. Pierwsza połowa bramek nie przyniosła, ale najciekawsze w tym meczu miało dopiero się wydarzyć.
Druga część to prawdziwy koncert zespołu z Piotrkowa. Strzelecki festiwal rozpoczął Kacper Janczak. Chwilę później na 2:0 podwyższył Tymoteusz Karasiński. Polonia nie zamierzała się zadowalać prowadzeniem 2:0. Wyczuła słabość rywala i punktowała go bezlitośnie. 16-letniego Jakuba Wiśniewskiego pokonali jeszcze Damian Głowacki z rzutu karnego oraz dwukrotnie Wojciech Kępa. Piotrkowski zespół miał jeszcze sytuacje do podwyższenia wyniku, a bełchatowianie sprawiali wrażenie jakby oczekiwali tylko na najniższy wymiar kary.
PGE GiEK GKS Bełchatów – Polonia Piotrków 0:5 (0:0)
Bramki: Kacper Janczak 53, Tymoteusz Karasiński 55, Damian Głowacki 71-karny, Wojciech Kępa 84, 90
PGE GiEK GKS: Wiśniewski – Sarnik, Chłód, Kluska (58′ Żytek), Szymorek – Woźniakowski, Rogula (66′ Sadziński), Michasiewicz (58′ Koszur), Garnysz (46′ Marczak) – Molis (82′ Papuga), Kosin (90′ Karolewski)
Polonia: Miazek – Czapla (48′ Trojanowski), Dunajski, Głowacki, Zimowski – Janczak (90′ Gębicki), Karasiński, Naidyshak (82′ Kępa), Przybysz, Jagodziński – Madej


Redakcja musiała płakać pisząc ten post