Siedem wygranych meczów z rzędu RKS Radomsko i na tym koniec. W sobotnie popołudnie podopieczni trenera Dariusza Frączyka zremisowali na wyjeździe z czwartoligowym beniaminkiem Włókniarzem Pabianice 1:1 (0:1). Mimo remisu radomszczanie są dalej na czele tabeli – mają 22 punkty i o cztery wyprzedzają Polonię Piotrków Trybunalski oraz GKS Orkan Buczek. Włókniarz ma 11 punktów i jest w tabeli dziewiąty.
Faworyzowani goście objęli prowadzenie w 22. minucie po golu strzelonym przez Filipa Bednarskiego. To już ósma bramka tego piłkarza w obecnym sezonie. W pierwszej połowie oba zespoły miały jeszcze sytuacje na gole, ale wynik pojedynku nie uległ zmianie.
W drugiej części pojedynku kibice dalej oglądali interesujące spotkanie. Im bliżej końca spotkania, tym Włókniarz atakował coraz mocniej i w doliczonym czasie gry dopiął swego, a piłkę do siatki RKS skierował, strzałem z około 12 metrów, rezerwowy Przemysław Kita. Chwilę później arbiter mecz zakończył. Remis jest wynikiem sprawiedliwym, a punkt należał się pabianiczanom za ambicję i walkę do końca.
Włókniarz Pabianice – RKS Radomsko 1:1 (0:1)
Bramki: Przemysław Kita 90 – Filip Bednarski 22
Włókniarz: Kowalski – Jarych (60′ Kita), Becht (60′ Wójcik), Czerwiński (80′ Oberle), Kościuk – Śmiglewski, Stawicki (70′ Paździerski), Tomaszewski, Raczyński (60′ Peda) – Włodarczyk, Goliński.
RKS: Niźnik – Błasik, Szczepaniak, Bednarski (73′ Malec), Machaj – Góralczyk, Wysocki (68′ Boruta), Kaczmarek, Olejnik, Adamczyk – Flaszka (65′ Warnecki),
Zdjęcie: radomsko24.pl


Aż się prosiło w końcówce wybić z rytmu rozpędzonego Włókniarza zmianami taktycznymi.
jak sie marnuje,nie wykorzystuje sytuacje to sie traci punkty
Przeze mnie, bo miałem na kuponie xD
radomsko,fameg,ted ,rks . Już awansowaliście ?
Brawo KG
Nie wiem dlaczego panuje w mediach społecznościowych niemalże ,,euforia,, z wywalczonego jednego punktu. A ja zadowolony nie jestem i powiem Państwu dlaczego. Po 1 Włókniarz był drużynę troszkę lepszą, dominował choć mecz był wyrównany. Po 2 zabrakło skuteczności i niestety można mieć ,,de javu,, z błedów obronnych z poprzedniego sezonu i tracenia punktów w końcówce. Zabrakło też wiary do samego końca, Frączyk po golu dla Pabianic znowu stał jak mumia i nic nie mówił… Jego wskazówki są cenne bo dają duże efekty, przez każdy mecz jest aktywny. Mam nadzieję że sztab naprawi błędy.
No po tym meczu, to newem czy wrócić do sponsoringu…
I wszystko powoli wraca do ,,ustawień fabrycznych,,
W jakim doliczonym czasie gry? Kto pisze te artykuły? Gol padł w 89 min.
Włókniarz to niech zacznie oddawać zaleglosci swoim zawodnikom/byłym niektórzy to jeszcze nie zobaczyli nawet złotówki za maj i czerwiec