Krytyczny wobec swoich podopiecznych był na pomeczowej konferencji prasowej szkoleniowiec Widzewa Łódź Mateusz Stolarski (na zdjęciu). Przyznał, że widzewiacy nie zasłużyli na zwycięstwo biorąc pod uwagę przebieg piątkowego pojedynku. Miał na myśli brak skuteczności – szczególnie w pierwszej połowie. Poniżej wypowiedź trenera łódzkiej drużyny.
– Podzielę ten mecz na trzy fazy. W pierwszej połowie nie mamy prawa zejść bez prowadzenia. Powinniśmy byli sfinalizować nasze sytuacje i podwyższyć prowadzenie, a straciliśmy gola po naszym błędzie. Oceniam tę połowę piłkarsko całkiem dobrze. W drugiej połowie do strzelenia bramki mieliśmy inicjatywę – choć raz interweniować musiał Bartek Drągowski. Nasz najsłabszy fragment meczu był po bramce na 2:1. Oczekuje od zespołu, żeby szedł po kolejnego gola, a miałem wrażenie, że siedliśmy i chcieliśmy dotrwać do końca. Spowodowało to, że straciliśmy kontrolę nad meczem i Wieczysta odrobiła straty. Nie jestem z tego fragmentu zadowolony. Do 65. minuty należało nam się zwycięstwo, ale po tym, co widziałem później, muszę z przykrością stwierdzić, że nie zasłużyliśmy w tym meczu na wygraną. Nie wypada nie wygrywać kolejnego spotkania na swoim stadionie – powiedział trener Widzewa.
Źródło: widzewtomy.net, zdjęcie: Bartosz Kudaj

