Ciąg dalszy męczarni Widzewa

Trudno od dłuższego czasu być kibicem Widzewa Łódź. Mimo hitowych transferów, milionów Euro wpompowanych w drużynę i zmian trenerów czterokrotny mistrz Polski gra nadal nieprzyjemnie dla oka, nieskutecznie, a remisy nie są wynikami, które mogą kogokolwiek zadowolić. Bezbramkowy rezultat w meczu 11. kolejki PKO Ekstraklasy to dla Widzewa ósmy kolejny ligowy mecz bez wygranej.

Wisła Kraków również podtrzymała swoją niechlubną serię. Piątkowy, wieczorny podział punktów jest dla Białej Gwiazdy siedemnastym z rzędu meczem bez zwycięstwa na boisku rywala. Trudno jednak potraktować to jako pocieszenie dla Widzewa. W 28. minucie spotkanie przerwane zostało na dziesięć minut ze względu na zadymienie boiska, a w 66. minucie Angel Rodado trafił z rzutu karnego w poprzeczkę. I to tak naprawdę były najważniejsze wydarzenia w pojedynku, który przyniósł kibicom Widzewa kolejne rozczarowanie. Średnia zdobytych punktów w tym sezonie jest mniejsza obecnie niż jeden (10 punktów w 11 meczach). To plasuje zespół trenera Mateusza Stolarskiego w dolnych rejonach tabeli.

Widzew Łódź – Wisła Kraków 0:0

Widzew: Drągowski – Gazibegović, Wiśniewski, Ricardo Visus, Kapuadi – Biuk, Fran Alvarez (46′ Shehu ż), Papanikolaou ż (46′ Selahi ż), Dani Silva (67′ Kornvig), Fornalczyk ż (67′ Males) – Świderski (76′ Vermesan).

Kolejną okazją na pierwsze domowe zwycięstwo Widzewa w tym sezonie będzie pojedynek z Górnikiem Zabrze, który rozegrany zostanie 23 października (piątek) o 20:30 na stadionie przy alei Piłsudskiego.

0 0 Głosów
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Udostępnij wpis:

Powiązane posty

0
Zostaw komentarz.x