PGE GiEK GKS Bełchatów wygrał z Sokołem Aleksandrów Łódzki 3:2 (1:0) w emocjonującym spotkaniu 13. kolejki IV ligi łódzkiej. Bełchatowianie prowadzili 2:0, ale goście walczyli do końca. Doprowadzili do remisu i mogli wywieźć z GIEKSA Areny przynajmniej punkt. O wszystkim przesądził jednak Dawid Woźniakowski. Popularny Bambo zrehabilitował się tym samym za niestrzelonego karnego sprzed kilku dni w pucharowym pojedynku przeciwko Lechii Tomaszów.
Prawie 500 kibiców obejrzało w pierwszej połowie jednego gola, a strzelił go w 10. minucie Jakub Garnysz. Kiedy Jakub Kosin podwyższył w 67. minucie prowadzenie gospodarzy na 2:0 wydawało się, że podopieczni Mikołaja Grzelaka odniosą bezproblemowe zwycięstwo. Wynik 2:0 w piłce nożnej jest jednak, cytując klasyka, niebezpieczny. Sokół to udowodnił i po trafieniach Igora Kani oraz Wojciecha Pawlaka doprowadził do remisu 2:2. Mecz się otworzył bo żadna z drużyn nie zamierzała zadowolić się podziałem punktów. W 85. minucie wspomniany wcześniej Woźniakowski pokonał Miłosza Rogalewicza i dał wygraną Brunatnym.
PGE GiEK GKS Bełchatów – Sokół Aleksandrów 3:2 (1:0)
Bramki: Jakub Garnysz 10, Jakub Kosin 67, Dawid Woźniakowski 85 – Igor Kania 70, Wojciech Pawlak 72
PGE GiEK GKS: Wiśniewski – Szymorek, Żytek, Chłód, Sarnik (84′ Sadziński) – Witkowski (84′ Marczak), Michasiewicz ż (77′ Małecki), Garnysz (82′ Karolewski), Rogula (64′ Kosin), Woźniakowski – Bartosiak (90′ Rozwadowski).
Sokół: Rogalewicz – Kania, Podmajstrzy ż, Lesiak, Chmielewski – Wolinowski, Rzepa ż (67′ Bistuła), Wojciechowski (90′ Świętosławski), Zieliński (63′ Śmitkiewicz) – Pawlak ż, Zieliński (86′ Kryvetchenko).
Zdjęcie: GKS Bełchatów

