Złoty gol Karola Podlińskiego

Szczęśliwa wygrana ŁKS z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Pierwszoligowcy z Alei Unii 2 triumfowali w niedzielne popołudnie w meczu 11. kolejki na swoim obiekcie 1:0 (0:0), dzięki bramce zdobytej przez Karola Podlińskiego w doliczonym czasie gry, kiedy kibice praktycznie pogodzili się już z bezbramkowym remisem i trzecim z rzędu meczem o punkty bez strzelonego gola. W dwóch poprzednich meczach łodzianie ulegli po 0:2 Pogoni Grodzisk Mazowiecki oraz Ruchowi Chorzów.

Pierwsza połowa niedzielnego meczu nie przyniosła spodziewanych emocji. Gra była mało ciekawa, brakowało celnych strzałów, szybkich akcji. Ci kibice, którzy spodziewali się po zmianie stron ataków ŁKS musieli być zawiedzeni, bowiem z boiska nadal przez dłuższy czas wiało nudą.

Gospodarze przebudzili się dopiero w końcowych minutach starcia. W 78. minucie bramkarza Podbeskidzia próbował zaskoczyć strzałem z około 16 metrów Koki Hinokio, ale piłka poszybowała nad poprzeczką. Kilka minut później, po centrze z rzutu rożnego, ponownie uderzał Japończyk, ale i tym razem bez rezultatu. Kiedy wydawało się, że będzie remis Karol Podliński wykazał najwięcej sprytu w zamieszaniu pod bramką gości, po centrze z rzutu rożnego i strzelił gola na wagę zwycięstwa.

ŁKS ma teraz 18 punktów i zajmuje piąte miejsce w tabeli. Prowadzi Pogoń Grodzisk Mazowiecki – 21, przed Polonią Warszawa – 20, Wartą Poznań i Ruchem Chorzów – także po 18 punktów.

Kolejny mecz ligowy łodzianie rozegrają w przyszły poniedziałek (26 października) w Poznaniu z miejscową Wartą. Początek pojedynku zaplanowano na godzinę 18:00.

ŁKS Łódź – Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:0 (0:0)
Bramka: Karol Podliński 90

ŁKS: Węglarz – Craciun, Farbiszewski, Karasiński (58′ Sokół), Rudol – Kaput (81′ Terlecki), Hinokio, Keiblinger (81′ Strzałek), Szczygieł (70′ Nowakowski) – Wysokiński (70′ Podliński), Arasa.

Zdjęcie: ŁKS Łódź

0 0 Głosów
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Udostępnij wpis:

Powiązane posty

0
Zostaw komentarz.x