Niespodzianka w niedzielnym meczu siódmej kolejki grupy pierwszej klasy Okręgowej, który rozegrano w Zgierzu. Drużyna rezerw czwartoligowego MKP-Boruty Zgierz prowadzona przez trenera Marcina Węglewskiego pokonała lidera tabeli GKS Ksawerów 2:1 (1:1). Dla zgierzan była to pierwsza w tym sezonie wygrana, natomiast dla drużyny prowadzonej przez Rafała Chorążego pierwszy przegrany pojedynek.
Gospodarze starcia wyszli na prowadzenie w 28. minucie po golu Kacpra Kapelińskiego z rzutu karnego. W 31 minucie wyrównał były piłkarz MKP Jakub Fudała. Zwycięstwo zgierzanom zapewnił Joachim Pabjańczyk, który gra także w pierwszej drużynie MKP. Na ostatnich kilkanaście minut na boisku pojawił się Hubert Węglewski – to urodzony w 2010 roku syn trenera gospodarzy.
Mimo porażki ksawerowianie pozostali liderem tabeli – mają 16 punktów. Na miejscu drugim rewelacyjny beniaminek PTC Pabianice – także 16, ale jeden mecz mniej rozegrany. Rezerwy Boruty plasują się na dwunastej pozycji z pięcioma punktami.
MKP-Boruta II Zgierz – GKS Ksawerów 2:1 (1:1)
Bramki: Kacper Kapeliński 28-karny, Joachim Pabjańczyk 67 – Jakub Fudała 31
Zdjęcie: MKP-Boruta Zgierz

