W najlepszy możliwy sposób zrehabilitowali się za ubiegłotygodniową porażkę w Wygodzie ze Zrywem piłkarze Polonii Piotrków. W meczu wieńczącym 9. kolejkę IV ligi łódzkiej drużyna Roberta Grzesiuka nie dała żadnych szans beniaminkowi z Justynowa wygrywając aż 8:0 (3:0). Przewaga piotrkowskiego zespołu była momentami wręcz przygniatająca, a najlepszym zawodnikiem gości, mimo wpuszczonych ośmiu bramek, był młody bramkarz Eryk Wiśniewski.
Już pierwsza akcja gospodarzy przyniosła im prowadzenie, a piłkę skierował do siatki strzałem głową Oleksii Naidyshak. Na kolejną bramkę Polonia kazała czekać swoim kibicom do 29. minuty. Wtedy na 2:0 podwyższył Artur Dunajski. Jeszcze przed przerwą na listę strzelców wpisał się Paweł Kępa. W przerwie spotkania nad Piotrkowem Trybunalskim rozpadał się deszcz, ale pomimo tego gospodarze nie zrezygnowali z ataków. Po zmianie stron strzelili aż pięć bramek, a w ostatnim kwadransie gra LZS Justynów przypominała obronę Częstochowy. Gdyby nie kilka świetnych interwencji 17-letniego Eryka Wiśniewskiego Polonia wygrałaby mecz dwucyfrowo.
Wynik 8:0 to najniższy wymiar kary dla beniaminka z Justynowa, który zamyka tabelę z zerowym dorobkiem punktowym. Polonia wróciła zaś na fotel wicelidera, a w 10. kolejce zagra z RKS Radomsko w jednym z najciekawiej zapowiadających się spotkań w rundzie jesiennej. Mecz zostanie rozegrany najprawdopodobniej w Piotrkowie Trybunalskim przy pustych trybunach – w niedzielę 27 września o 16:00.
Polonia Piotrków – LZS Justynów 8:0 (3:0)
Bramki: Oleksii Naidyshak 2, 67, Artur Dunajski 29, Paweł Kępa 45, Oliwier Trojanowski 61, Bartłomiej Przybył 75, Bartłomiej Madej 77, Filip Marcjanek 82
Polonia: Miazek – Nowak (46′ Trojanowski), Głowacki, Dunajski, Przybysz – Czapla (63′ Marcjanek), Karasiński, Wojciech Kępa (71′ Madej), Paweł Kępa (63′ Jagodziński), Janczak (71′ Przybył) – Naidyshak (77′ Młostoń)
LZS Justynów: Eryk Wiśniewski – Sawicki, Zych (46′ Kopa), Adrian Wiśniewski, Tutaj (72′ Domański) – Stępniak (46′ Ambroziński), Sopata, Puchalski (63′ Gilski), Nowak (76′ Kaniewski), Kurowski (46′ Mazur) – Dybisiak (46′ Lindner)


LZS ma grać w lidze ze swoją nazwą przykro się patrzy na justynów . Związek robił co mógł przenosił LZS z klasy do klasy byle był awans i co g..no . Przykro się na to patrzy Ilu kopaczy jest wychowankami tego LZS-u.
Niesamowita kompromitacja Justynowa. Po co im był ten awans skoro w klubie nie ma pieniędzy, transfery letnie to następna kompromitacja zarządu klubu. W dodatku jak drużyna ma być ze sobą zgrana skoro większość zawodników nie zarabia nawet złotówki poza tajnymi wyjątkami. Może ktoś w końcu pójdzie po rozum do głowy w klubie i wzmocni klub zimą.