Serię trzech domowych meczów z rzędu ŁKS Łódź rozpoczął najlepiej jak mógł, czyli od wygranej ze Stalą Rzeszów. Spotkanie 30. kolejki I ligi zespół Grzegorza Szok wygrał 2:1, choć musiał gonić wynik. Nieoczekiwanie to Stal objęła bowiem prowadzenie. Gospodarze wyrównali jeszcze przed przerwą, a w drugiej połowie zadali gościom decydujący cios.
ŁKS zaczął od ataków i szybko zyskał sobie optyczną przewagę. Nic jednak z niej nie wynikało. Goście zaczęli grać odważniej i w 27. minucie cieszyli się z prowadzenia. Aleksandra Bobka pokonał strzałem głową Szymon Kądziołka. Po stracie bramki łodzianie znów ruszyli do przodu. Tym razem jednak z wymiernym efektem w postaci wyrównującego gola. Zdobył go Artur Crăciun w 37. minucie.
Decydująca dla losów meczu okazała się 68. minuta. Pięknym strzałem z ostrego kąta popisał się Gustaf Norlin i po chwili utonął w objęciach swoich kolegów. Mimo przewagi łodzian wynik spotkania nie uległ już zmianie.
ŁKS Łódź – Stal Rzeszów 2:1 (1:1)
Bramki: Artur Crăciun 37, Gustaf Norlin 68 – Szymon Kądziołka 27
ŁKS: Bobek – Loffelsend (87′ Krykun), Rudol, Craciun, Pingot (87′ Kupczak), Norlin – Terlecki, Wysokiński, Hinokio (87′ Wojciechowski ż) – Arasa (90′ Patterson), Piasecki (77′ Lewandowski)
2 maja ŁKS zmierzy się na własnym stadionie z Pogonią Siedlce, a 7 maja zagra zaległy pojedynek z Pogonią Grodzisk Mazowiecki. Komplet punktów w tych dwóch meczach znacznie przybliży łodzian do barażów o PKO Ekstraklasę.
Zdjęcie: ŁKS Łódź

