Omega nie dała szans Świtowi

To był dzień, który zapamiętany zostanie w Kleszczowie na długo. 19 września 2026 roku przyniósł pożegnanie prawdziwej legendy miejscowej Omegi. Oficjalnie karierę zakończył Paweł Wiśniewski – wieloletni bramkarz Omegi, który związał się z Kleszczowem na dobre i złe. Już jako 17-latek rozpoczynał seniorskie granie w tym klubie.

Później przeszedł do Concordii Piotrków, a po występach we Włókniarzu Zelów wrócił do Omegi i od 2013 grał już do końca. Benefis Pawła kleszczowski zespół uczcił rekordowym zwycięstwem. Spotkanie 7. kolejki Decathlon Klasy Okręgowej ze Świtem Kamieńsk zakończyło się wynikiem 10:0 (6:0).

Od pierwszej do ostatniej minuty przewagę miał zespół Wojciecha Robaszka, który już do przerwy wygrywał 6:0. Po zmianie stron dorzucił jeszcze cztery bramki i ostatecznie rozbił beniaminka aż 10:0. Po trzy bramki strzelili: Kacper Rutkowski i Jakub Szlaski. Dwa razy z bramki cieszył się Mateusz Miarka, a po jednym golu zapisali na swoje konto Jakub Kmita i Paweł Drągowski. To siódma w tym sezonie wygrana, która umocniła Omegę na fotelu lidera tabeli. 

Omega Kleszczów – Świt Kamieńsk 10:0 (6:0)
Bramki: Kacper Rutkowski 4, 49, 54, Mateusz Miarka 20, 34, Jakub Kmita 27, Jakub Szlaski 31, 40, 80-karny, Paweł Drągowski 71

Paweł Wiśniewski (z prawej) był przez lata z Omegą Kleszczów na dobre i złe.
0 0 Głosów
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Udostępnij wpis:

Powiązane posty

0
Zostaw komentarz.x