GKS Orkan Buczek przegrał przed własną publicznością z Sokołem Aleksandrów 0:2 (0:0) w meczu wieńczącym 25. kolejkę IV ligi łódzkiej. Pierwsza połowa należała do gospodarzy, którzy jednak byli mocno nieskuteczni. Po zmianie stron do głosu doszedł Sokół. Wykorzystał dwie kontry i wywiózł z Buczku trzy ważne punkty.
Od pierwszej minuty meczu dużą przewagę osiągnął zespół gospodarzy. Brakowało jednak wykończenia. GKS Orkan egzekwował aż siedem rzutów rożnych, miał kilka podbramkowych sytuacji, ale bez zarzutu bronił Miłosz Rogalewicz.
Trzy minuty po zmianie stron świetna interwencja bramkarza gości zapobiegła utracie bramki. Z najbliższej odległości strzelał głową Grzegorz Kowalski. Niewykorzystane sytuacje zemściły się na drużynie Marcina Węglewskiego. W 69. minucie Sokół przeprowadził wzorową kontrę, którą wykończył Igor Kania. Wynik meczu ustalił wprowadzony chwilę wcześniej na boisko Kacper Nowacki. W zespole gospodarzy zawiódł szczególnie Kamil Mizera, który raził niedokładnością pod bramką Sokoła.
Po tej porażce rewelacja rundy jesiennej traci do Pelikana Łowicz już dziesięć punktów, a do zajmującego drugie miejsce w tabeli AKS SMS Łódź pięć punktów. Sokół awansował zaś na miejsce trzecie. Za tydzień buczkowian czeka najtrudniejszy wiosną egzamin – zagrają na wyjeździe w Łowiczu z Pelikanem, który wygrał wszystkie mecze w rundzie rewanżowej.
GKS Orkan Buczek – Sokół Aleksandrów 0:2 (0:0)
Bramki: Igor Kania 69, Kacper Nowacki 88
GKS Orkan: Matusiak – Górecki (80′ Sadziński), Kowalski, Jarosław Trzeboński, Lewandowski – Mizera, Niciak, Kubiak (18′ Norbert Dregier), Bociek, Magdziarz – Kacperski (67′ Staniucha).
Sokół: Rogalewicz – Podmajstrzy (43′ Siuda), Kania, Wolinowski, Pawlikowski – Jakubowski, Chmielewski, Rzepa (59′ Rozwadowski), Gałązka (87′ Bistuła) – Zieliński (87′ Nowacki), Walada.


Pelikan już tego nie wypuści a drugie miejsce rozstrzygnie się między AKS a Sokołem.
Czysto piłkarsko AKS lepiej wygląda i stawiam na nich,że zagrają w barażu aczkolwiek szans na awans oprócz mistrza raczej nie ma. Mazowiecka liga jest jak na razie za mocna.
Andrzej nie postarał się w okresie zimowym aby chłopaków zahartować do walki o awans. Zastosował jakąś berbeluche zamiast prawilnego bimberku.
Nie miałem dobrego materiału. Truskawka była słabo nawieziona i skaprowiała. Musiałem pędzić z gruszek i pigwy. Szmalec też dziś był za słony i skwierczał w zębach. Wszystko przez to, że nie grał Masztalski, a Mizera najadł się mizerii i mu bulgotało w brzuchu.
Dokładnie brak skuteczności! GKS zdecydowanie lepszy był piłkarsko. No ale 0:2 się skoczyło. Brawo Sokół za 3 pkt.
wykrystalizowało sie już że Pelikan pierwszy a o baraż zagra AKS lub Sokół
Andrzej zmień trunek i jadło bo już sezon po ptokach.