Nie chcemy używać jeszcze słowa kryzys w stosunku do lidera II ligi, ale ostatnie wyniki zespołu trenera Kamila Sochy są, delikatnie mówiąc, mocno niezadowalające. Jeszcze niedawno wydawało się, że Unia Skierniewice bez żadnych problemów wywalczy bezpośredni awans na zaplecze PKO Ekstraklasy. Tymczasem w ostatnich pięciu meczach lider wywalczył zaledwie trzy punkty i duża przewaga nad goniącym peletonem zmalała praktycznie do zera.
W niedzielnym spotkaniu 28. kolejki II ligi Unia zagrała bezbarwnie, a rezerwy Śląska Wrocław pewnie wywalczyły trzy punkty, wygrywając 2:0 (1:0). Wynik spotkania otworzył w 23. minucie Paweł Kosmalski, a na 2:0 podwyższył na kwadrans przed końcem Wiktor Kamiński. Unia miała przewagę w żółtych kartkach (4:1) i rzutach rożnych (4:2), ale za to punktów w tabeli sobie nie dopisze.
W niedzielę (26 kwietnia) skierniewicki zespół podejmie Sokoła Kleczew, a mecz rozpocznie się o 14:30. Później natomiast dopisze do swojego dorobku trzy punkty za walkower z wycofanym GKS 1962 Jastrzębie.
Śląsk II Wrocław – Unia Skierniewice 2:0 (1:0)
Bramki: Paweł Kosmalski 23, Wiktor Kamiński 76
Unia: Grocholski – Mierzwa ż, Woliński, Stępień ż, Straus, Szmyd (58′ Czarnecki) – Toporkiewicz (72′ Bida ż), Kosior (82′ Ławrynowicz), Jaroch (46′ Zyntek ż), Gąska (58′ Makuch) – Sabiłło.
Zdjęcie: Unia Skierniewice

