Mateusz Stolarski nadal nie może doczekać się pierwszej wygranej w roli trenera Widzewa. W niedzielnym spotkaniu 10. kolejki PKO Ekstraklasy jego zespół przegrał w Gliwicach z Piastem 1:2 (0:0) i spadł aż na czternaste miejsce w tabeli. Rozczarowany szkoleniowiec zwracał uwagę na błędy popełnione przez jego zespół. Poniżej jego pomeczowa wypowiedź.
– Gratulacje za zwycięstwo dla zespołu Piasta Gliwice. Musimy szukać w sobie przyczyn tej porażki, ja wskażę dla kluczowe elementy. Po pierwsze straciliśmy dwie podobne bramki, przy których linia obrony musi zachować się lepiej. Wcześniej zablokować dośrodkowanie, a następnie w polu karnym wybić piłkę. Mieliśmy tam przewagę liczebną i byliśmy bliżej futbolówki. Druga sprawa, to nasze wejścia w pole karne przeciwnika. Mieliśmy ich naprawdę dużo, ale brakowało nam konkretów w postaci oddanych strzałów. Gdy tak często wchodzi się w pole karne rywala, trzeba być bardziej konkretnym. Jestem tym trochę zaskoczony, ponieważ we wcześniejszych meczach prób uderzeń nie brakowało. Dziś to raziło w oczy. Mam świadomość, że nie rozpieszczamy kibiców i nasza ogólna sytuacja robi się zła. Potrzebujemy tego zwycięstwa, ale dopóki jako zespół i sztab sami o to nie zadbamy, będzie to szło w złą stronę. Zbyt często powielamy te same błędy taktyczne. Jeśli chodzi o frustrację kibiców, to jest ona zasłużona. Brak zaufania wynika z naszej postawy i musimy na to zaufanie zapracować – powiedział szkoleniowiec Widzewa.
Źródło: widzewtomy.net

