Kibice Widzewa Łódź odetchnęli! Ich ulubieńcy wygrali w sobotnie popołudnie na swoim stadionie, arcyważne spotkanie z Lechią Gdańsk 3:1 (2:0), dzięki czemu wyprzedzili rywala w tabeli i są bliżej utrzymania w elicie. Widzewiacy mają teraz 39 punktów i uciekli w tabeli ze strefy spadkowej. Lechia ma 38 punktów i plasuje się na pozycji szesnastej, czyli spadkowej.
Już w 10. minucie gospodarze wyszli na prowadzenie, a gola kapitalnym strzałem głową strzelił Sebastian Bergier. Lechia odpowiedział szybką akcją w 18 minucie, ale Aleksandar Cirković przeniósł piłkę nad poprzeczką. Dziesięć minut później ponownie szaleństwo na trybunach. Ponownie za sprawą Sebastiana Bergiera, który tuż przy słupku zmieścił piłkę w bramce gdańszczan. W 37 minucie Steve Kapuadi z najbliższej odległości po raz trzeci pokonał bramkarza Lechii.
Przyjezdni dopiero w 66 minucie odpowiedzieli skutecznie. Bartłomieja Drągowskiego płaskim strzałem zmusił do kapitulacji Ivan Żelizko. Tuż przed końcem pojedynku z boiska wyleciał widzewiak Shehu, który upomniany został czerwoną kartką (druga żółta). Już w doliczonym czasie gry Tomasz Neugebauer posłał potężną bombę na bramkę gospodarzy, ale bramkarz sparował piłkę na słupek.
W przedostatnim meczu sezonu Widzew zagra w Kielcach z Koroną. Obie drużyny mają po 39 punktów. Ten mecz zaplanowano na 15 maja (piątek). Początek o godzinie 17:00. 23 maja (sobota) łodzianie pożegnają sezon meczem na swoim stadionie z Piastem Gliwice. Początek o 17:30.
Widzew Łódź – Lechia Gdańsk 3:1 (3:0)
Bramki: Sebastian Bergier 10, 28, Steve Kapuadi 37 – Iwan Żelizko 65
Widzew: Drągowski – Isaac (46′ Krajewski), Wiśniewski, Kapuadi, Kozlovsky – Alvarez (83′ Pawłowski), Kornvig, Shehu, Baena (78′ Andreou) – Bergier (87′ Zeqiri), Fornalczyk (81′ Selahi).
Zdjęcie: Bartosz Kudaj

