AKTUALNOŚCI
Zabójczy początek Brunatnych

Pierwszy kwadrans zdecydował o drugiej wygranej beniaminka T-Mobile Ekstraklasy. PGE GKS Bełchatów bez żadnych kompleksów rzucił się do żywiołowych ataków w spotkaniu z Koroną Kielce i po piętnastu minutach prowadził już 2:0. Bramki zdobyli: Bartosz Ślusarski i Mateusz Mak. Bełchatowianie mają komplet punktów. 


 

Kibice jeszcze dobrze nie zasiedli na swoich miejscach a PGE GKS Bełchatów wygrywał już 1:0. W polu karnym sfaulowany został Michał Mak, a sędzia spotkania Szymon Marciniak podyktował rzut karny. Do piłki podszedł Bartosz Ślusarski i pewnym strzałem dał gospodarzom prowadzenie. Kielczanie rzucili się do odrabiania strat, nadziali się jednak na szybką kontrę. Znakomitą akcję braci Maków zakończył Mateusz i tym samym po kwadransie było już 2:0. W 24. minucie bełchatowianie mogli dobić rywala. Znakomitej sytuacji nie wykorzystał jednak Ślusarski. Korona nie była w stanie zagrozić bramce bronionej przez Arkadiusza Malarza. Uczyniła to tak naprawdę dopiero w 41. minucie. Przemysław Trytko nie trafił jednak w światło bramki.

Trener Ryszard Tarasiewicz w przerwie dokonał zmiany i wpuścił na plac gry Michała Janotę. Ożywiło to poczynania gości. W 51. minucie potężnym uderzeniem z dystansu popisał się Paweł Golański. Uderzenie to z wielkim trudem obronił Malarz. To była znakomita interwencja kapitana PGE GKS, który udowodnił, że to jemu należy się miejsce w pierwszym składzie, a Emilijus Zubas musi jeszcze poczekać na ponowny występ w bełchatowskiej bramce. Bełchatowianie odpowiedzi na ten strzał szybką kontrą. Michał Mak przeprowadził kilkudziesięciometrowy rajd, po którym upadł w polu karnym. Sędzia nakazał jednak grać dalej. Korona nie rezygnowała i w 68. minucie powinna zdobyć kontaktowego gola. Znów świetną interwencją popisał się Malarz, który sparował na rzut rożny uderzenie Jacka Kiełba. Kolejne minuty przyniosły zachowawczą grę gospodarzy. Podopieczni Kamila Kieresia starali się utrzymywać piłkę jak najdalej od własnej bramki. Przyniosło to spodziewany efekt i po ostatnim gwizdku bełchatowianie unieśli ręce w górę. 6 punktów w dwóch pierwszych meczach. Czy ktoś się tego spodziewał?

PGE GKS Bełchatów – Korona Kielce 2:0 (2:0)
Bramki: Bartosz Ślusarski 6-karny, Mateusz Mak 15

PGE GKS: Malarz – Basta, Baranowski, Telichowski, Norambuena – Baran, Rachwał (65′ Sawala) – Mateusz Mak (90′ Wroński), Poźniak, Michał Mak (83′ Mójta) – Ślusarski.
Trener: Kamil Kiereś

Korona: Cerniauskas – Golański, Malarczyk, Ouattara ż, Leandro ż – Kiełb, Pylypcuk (46′ Janota), Cebula (75′ Chiżniczenko), Marković ż, Aankour (88′ Sobolewski) – Trytko.
Trener: Ryszard Tarasiewicz

Sędziował: Szymon Marciniak (Płock)

Subskrybuj
Powiadom o

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments