AKTUALNOŚCI
Ten pierwszy raz ?

Drużynie Andrespoli jeszcze nie udało się grać w lidze wyższej niż A klasa. Najbliżej awansu byli w sezonie 20008/09, kiedy to do awansującego Włókniarza Zgierz stracili 6 punktów. Po tej rundzie Andrespolia Wiśniowa Góra jest liderem łódzkiej A klasy z przewagą 5 oczek nad drugim LKS Rosanów i 7 nad RKS-em Łódź.

Taka sytuacja w tabeli daje realne szanse na zdobycie historycznego awansu, który byłby uwieńczeniem ciężkiej pracy wielu osób, którzy znacząco przyczynili się do powstania i sprawnego funkcjonowania klubu z Andrespola. Chodzi tu o kierownika klubu – Jacka Jarmolińskiego, skarbnika Jana Machałę oraz wiceprezesa klubu Pawła Garnysa, a także wielu innych działaczy aktywnie pracujących w zarządzie. Przed sezonem do drużyny dołączyło wielu nowych graczy. Radek Kamiński, Kamil Gumel i Adrian Jarecki to piłkarze, którzy szybko wywalczyli sobie miejsce w podstawowym składzie, a ich postawa w kolejnych meczach często przesądzała o losach spotkania. Marcin Górowski, który również przybył przed sezonem, stał się ważnym zmiennikiem. Jego wejścia na boisko przyniosły wiele pozytywnego drużynie. Strzelał bramki w kluczowych momentach. Andrespolia ligę zaczęła z wysokiego C wygrywając w pierwszych 5 spotkaniach. Z Kotanem Ozorków (4:2), z RKS-em Łódź (2:0), ze Strugą Dobieszków (6:0), w lokalnych derbach z Miazgą Brójce (2:0) i z Maliną Piątek (5:2). Passa ta zakończyła się wraz z meczem w Strykowie (3:3), w następnym spotkaniu Andrespolia również straciła 2 punkty remisując szczęśliwie 3:3 z LKS-em Rosanów. W tym meczu kwadrans przed końcem pewnie 3:0 prowadził Rosanów, lecz szaleńczy pościg za wynikiem przyniósł efekt – dwie bramki Krzysztofa Wróblewskiego i jedna Kamila Gumela dały remis Andrespoli. W kolejnych spotkaniach lider tabeli nie oddał już żadnego punktu. Piłkarze na boisku musieli zostawić jednak sporo zdrowia, by wygrać w Witonii (4:2), a także w Nowosolnej (2:1). Wyjątkowo łatwo Andrespolia poradziła sobie z sensacją ligi, beniaminkiem, Zamkiem Skotniki, wygrywając 4:1. Wyjątkowo ciężko grało się w meczu z Kalonką Kopanką (3:1). Mało brakowało by doszło do sensacji, ponieważ to piłkarze Kalonki po pierwszych 45 minutach prowadzili. Drużyna lidera to mieszanka młodości z doświadczeniem, fantazji z opanowaniem. W jednej drużynie grają nastolatkowie jak Marcin Milczarek, Damian Kopa i Rafał Jakóbiec, dwudziesto- lub dwudziestoparolatkowie jak Darek Kettwich, Marcin Jaśkiewicz czy Sebastian Król oraz piłkarze doświadczeni jak np. Piotr Winer, Krzysztof Wróblewski czy Przemek Dziedzic. Najlepszym strzelcem Andrespoli jest Gumel, który siedmiokrotnie pokonał bramkarzy przeciwników, tuż za nim z dorobkiem 6 goli jest Kettwich. W pełnym wymiarze czasowym wszystkie mecze zaliczyło jedynie trzech zawodników. Są to: grający trener – Krzysztof Wróblewski oraz dwaj obrońcy: Przemysław Dziedzic oraz Marcin Jaśkiewicz. Przygotowania do nowego sezonu piłkarze Andrespoli zaczną już w styczniu. Ciężka praca na treningach ma im przynieść tak bardzo upragniony sukces.

Kadra Andrespoli
Bramkarze: Rafał Jakóbiec, Piotr Winer
Obrońcy: Krzysztof Wróblewski, Wojciech Siuda, Przemysław Dziedzic, Marcin Jaśkiewicz, Marek Maćkowiak, Seweryn Gołębiowski, Łukasz Rusiecki
Pomocnicy: Adam Arkit, Adam Sokół, Marcin Milczarek, Damian Kopa, Adrian Jarecki, Radek Kamiński, Marcin Górowski
Napastnicy: Darek Kettwich, Tomasz Chwaliński, Kamil Gumel, Sebastian Król, Mariusz Szymczak, Robert Kędzierski

Marcin Milczarek

Dodaj komentarz

  Subskrybuj  
Powiadom o