AKTUALNOŚCI
Resovia napędziła Widzewowi strachu

Niewiele brakowało aby kibice Widzewa Łódź opuszczali stadion przy Piłsudskiego rozczarowani. Podopieczni Radosława Mroczkowskiego grali z Resovią dobrze, ale w końcówce mogli roztrwonić dwubramkową przewagę. Skończyło się na szczęście na nerwach, a wygrana daje Widzewowi kontakt ze ścisłą czołówką tabeli.


 

Już w 2. minucie Widzew objął prowadzenie, a dośrodkowanie Mateusza Michalskiego wykorzystał Dario Kristo. Po strzeleniu bramki przez gospodarzy na boisku niewiele ciekawego się działo. Gra toczyła się w środku pola, a goście kilka razy zagrozili bramce Patryka Wolańskiego. W 29. minucie Widzew wyprowadził szybką kontrę, a w polu karnym sfaulowany został Konrad Gutowski, Rzut karny na bramkę zamienił Mateusz Michalski i wydawało się, że Widzew ma to spotkanie pod kontrolą. Nic bardziej mylnego. W drugiej połowie to Resovia nadawała ton boiskowym wydarzeniom i tylko dzięki dobrej postawie Wolańskiego goście cieszyli się z zaledwie jednego gola. W 76. minucie kontaktową bramkę strzelił były widzewiak Sebastian Zalepa. Nerwowa końcówka nie przyniosła na szczęście zmiany wyniku i prawie 17 tysięcy widzów mogło po końcowym gwizdku cieszyć się z trzech punktów łódzkiej drużyny.

Widzew Łódź – Resovia 2:1 (2:0)
Bramki: Dario Kristo 2, Mateusz Michalski 29-karny – Sebsstian Zalepa 76

Widzew: Wolański ż – Kozłowski ż, Sylwestrzak, Zieleniecki, Pięczek – Gutowski, Paulius (56′ Kazimierowicz), Kristo (76′ Gibas), Zuziak, Michalski (68′ Falon) – Demjan (46′ Świderski)

Subskrybuj
Powiadom o

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments