AKTUALNOŚCI
Bolesnego przywitania ciąg dalszy

Liczby bezwzględne są, jak na razie, bezwzględne dla ŁKS Łódź. W spotkaniu 2. kolejki PKO Ekstraklasy zespół Kazimierza Moskala przegrał w Gliwicach starcie beniaminków z Ruchem Chorzów 0:2 (0:1). Tym samym łodzianie mają na koncie same zera – zarówno po stronie punktów jak i bramek. Mecz z Ruchem kończyli w dziesiątkę po dwóch żółtych kartkach dla Michała Mokrzyckiego.


 

Po przegranej w stolicy kibice ŁKS mieli prawo oczekiwać zdobyczy punktowej w Gliwicach. Tym bardziej, że łodzianie mierzyli się z beniaminkiem, Ruchem Chorzów. 14-krotny mistrz Polski zagrał jednak skuteczniej niż kilkanaście tygodni temu na zapleczu elity i zasłużenie wygrał 2:0. Aleksandra Bobka pokonali: Kacper Michalski w 14. minucie oraz na kwadrans przed końcem Tomasz Swędrowski. To nie wszystkie straty ŁKS w tym meczu. W 28. minucie boisko musiał opuścić, z powodu kontuzji, Holender Kay Tejan, a na siedem minut przed końcem regulaminowego czasu drugą żółtą kartką napomniany został Michał Mokrzycki. 4 sierpnia (piątek), a meczu 3. kolejki, ŁKS zmierzy się na stadionie imienia Władysława Króla z Koroną Kielce. Spotkanie rozpocznie się o 20:30.

Ruch Chorzów – ŁKS Łódź 2:0 (1:0)
Bramki: Kacper Michalski 14, Tomasz Swędrowski 75

ŁKS: Bobek – Glapka (65′ Lorenc), Monsalve, Marciniak, Głowacki (81′ Tutyskinas) – Janczukowicz (81′ Jurić), Mokrzycki ż, cz, Hoti (65′ Letniowski), Dani Ramirez, Szeliga – Tejan (29′ Śliwa)

Zdjęcie: ŁKS Łódź

Subskrybuj
Powiadom o

2 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Bilon
6 miesięcy temu

Mam nadzieje że utrzymają taką passe do końca

Antonio
7 miesięcy temu

I tak trzymać