AKTUALNOŚCI
Unia Skierniewice zgasiła nadzieje Brunatnych

Aż pięć bramek zobaczyli kibice w piątkowe późne popołudnie w spotkaniu, które inaugurowało 24. kolejkę III ligi (grupa I). Unia Skierniewice pokonała, po zaciętym widowisku, GKS Bełchatów 3:2 (2:1) i znacznie zmniejszyła szanse Brunatnych na awans do II ligi. Bełchatowianie mogą tracić po weekendzie już dziewięć punktów do Pogoni Grodzisk Mazowiecki. Może być to strata już nie do zniwelowania.


tomadex wszystko dla kibica

Pierwszą bramkę na zmodernizowanym obiekcie Unii strzelił Hubert Karpiński. Trafienie z 20. minuty dało prowadzenie przyjezdnym. Długo się z niego jednak GKS nie cieszył. Osiem minut później do wyrównania doprowadził Kamil Sabiłło, a tuż przed przerwą gola na 2:1 strzelił dla Unii Mateusz Cegiełka.

Dziesięć minut po wznowieniu gry znów był remis. Mateusz Szymorek strzelił głową swoją kolejną bramkę w tym sezonie i na świetlnej tablicy pojawił się rezultat 2:2. Decydująca dla losów spotkania okazała się 65. minuta, a tym, który rozstrzygnął wynik był Mateusz Szmyd. Pokonał mocnym strzałem Leonida Otczenaszenkę i ustalił wynik tego niezwykle ciekawego pojedynku.

Unia Skierniewice – GKS Bełchatów 3:2 (2:1)
Bramki: Kamil Sabiłło 28, Mateusz Cegiełka 45, Mateusz Szmyd 65 – Hubert Karpiński 20, Mateusz Szymorek 55

Unia: Pruszkowski – Rosiński, Becht (84′ Dudziński), Bartosiński, Kosior (56′ Makuch) – Papikyan (69′ Vasin), Górski, Stępień, Cegiełka, Szmyd (69′ Łapiński) – Sabiłło ż

GKS Bełchatów: Otczenaszenko – Grzelak, Wójcik ż, Trzeboński, Szymorek (81′ Sarnik) – Wroński, Nowak (70′ Krasa), Skórecki ż (70′ Zdybowicz), Golański, Bartosiak (81′ Woźniakowski) – Karpiński

 

Subskrybuj
Powiadom o

4 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
kibic
1 miesiąc temu

co to za olboy z 10 w Uni, chyba płaci trenerowi za pobyt na boisku

kibic
1 miesiąc temu

co to za oldboy z 10 w Unii, płaci za granie dla trenera czy jak

Jan
1 miesiąc temu

Czas na zmiany

Kibic ze Skierek
1 miesiąc temu

Fajny mecz, szkoda że kibice przyjezdnych nie umieli się zachować i na wejściu zaczęli wulgarne przyśpiewki w kierunku WIDZEWA, które później wielokrotnie powtarzali.