AKTUALNOŚCI
Oziębała ratuje punkt

Widzew Łódź zremisował ze Śląskiem Wrocław 2:2 (1:1) w meczu 20. kolejki T- Mobile Ekstraklasy. Łodzianie w dramatycznej końcówce zdobyli bramkę dającą jeden punkt. Uczynił to w piątej minucie doliczonego czasu gry Przemysław Oziębała.


 

Początek spotkania był bardzo spokojny w wykonaniu obu zespołów. Lekką przewagę uzyskali piłkarze Widzewa. W 8. minucie doskonałą okazję na objęcie prowadzenia mieli gospodarze. Z rzutu wolnego bezpośrednio strzelał Dudu Paraiba, a świetną interwencją popisał się jednak Rafał Gikiewicz. W odpowiedzi Sebastian Mila dośrodkował niebezpiecznie w pole karne, ale pewnie piłkę złapał Maciej Mielcarz. Chwilę później na linii pola karnego po indywidualnej akcji faulowany był Waldemar Sobota. Bezpośredni strzał Przemysława Kaźmierczaka powędrował wysoko nad bramką. Śląsk zaczął śmielej atakować i wyraźnie ruszył do ataku. W 18. minucie Krzysztof Ostrowski wyłożył piłkę Mindaugasowi Pance, ale ten na dobrej pozycji nie zdołał ulokować piłki w pustej bramce. Nie wykorzystane sytuacje lubią się mścić i się zemściły. Dwie minuty później po dośrodkowaniu Sebastiana Mili z rzutu wolnego zagotowało się w polu karnym Widzewa. Ostatecznie piłkę po strzale Johana Voskampa do pustej bramki dobił Marek Wasiluk. Łodzianie próbowali szybko wyrównać. Z rzutu wolnego strzelał Dudu Paraiba. Znów jednak dobrą interwencją popisał się Rafał Gikiewicz. Jeszcze lepszą okazję Widzew miał w 28. minucie. Po podaniu od Łukasza Brozia tor lotu piłki źle obliczył Rafał Gikiewicz, lecz Marcin Kaczmarek w doskonałej sytuacji nie zdołał skierować futbolówki do bramki. Wrocławianie do końca pierwszej części meczu swojej szansy szukali poprzez grę z kontry. Tempo meczu wyraźnie opadło. Gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska. W 42. minucie świetną kontrę wyprowadzili piłkarze Widzewa. Strzał Mindaugasa Panki obronił jeszcze Rafał Gikiewicz, ale dobitka Princewilla Okachiego była już bezbłędna. Pierwsze 45. minut mogło się podobać. Mecz był wyrównany, a przede wszystkim bardzo żywiołowy.

Po przerwie obaj szkoleniowcy uznali, że nie potrzebne są zmiany w ich drużynach, dlatego na boisku nie pojawił się żaden nowy zawodnik. W 47. minucie Johan Voskamp umieścił piłkę w bramce, ale był na spalonym i sędzia gola nie uznał. Druga połowa nie porywała, była znacznie nudniejsza od pierwszej odsłony. Na boisku było dużo chaosu, strat, a w wielu sytuacjach o końcowych rozstrzygnięciach decydował przypadek. W 64. minucie z rzutu wolnego strzelał Sebastian Mila, a piłkę spokojnie złapał Maciej Mielcarz. Sytuacja na boisku się nie zmieniała. Cały czas o wszystkim decydował przypadek, a oba zespoły zamiast oddawania strzałów chciały wejść z piłką do bramki. W 78. minucie Piotr Mroziński źle podał do Mindaugasa Panki, piłkę przejął Łukasz Madej, minął obrońcę i popisał się ładnym, celnym strzałem z 15 metrów, który wpadł do siatki łodzian. Piłkarze Widzewa ruszyli do ataku, aby odrobić straty. W 83. minucie do sporego zamieszania doszło w polu karnym Śląska. Ryzykowną interwencją popisał się Rafał Gikiewicz.  Gra defensywa Śląska była bardzo pewna. Łodzianie w ostatnich minutach nie byli w stanie zagrozić bramce wicemistrzów Polski. W 88. minucie po dośrodkowaniu Waldemara Soboty bliski zdobycia drugiego swojego gola był Łukasz Madej. W czwartej minucie doliczonego czasu gry w bardzo dobrej sytuacji znalazł się Princewill Okachi. Z 15 metrów strzelił jednak nad bramką. W piątej minucie doliczonego czasu gry Widzew wyprowadził bardzo dobrą kontrę. Mindaugas Panka ze skrzydła podał do Przemysława Oziębały, a ten strzelił do bramki tuż przy słupku.

Widzew Łódź- Śląsk Wrocław 2:2 (1:1)
Bramki: Princewill Okachi 42, Przemysław Oziębała 90+ 5 – Marek Wasiluk 20, Łukasz Madej 78

Widzew: Maciej Mielcarz – Łukasz Broź, Hachem Abbes, Ugochukwu Ukah, Dudu Paraiba, Krzysztof Ostrowski (83 Radosław Matusiak), Mindaugas Panka, Bruno Pinheiro (76 Piotr Mroziński), Marcin Kaczmarek, Princewill Okachi, Mehdi Ben Dhifallah (58 Przemysław Oziębała).

Śląsk: Rafał Gikiewicz – Piotr Celeban, Jarosław Fojut, Marek Wasiluk, Mariusz Pawelec, Rok Elsner, Przemysław Kaźmierczak, Piotr Ćwielong (62 Łukasz Madej), Sebastian Mila (90+4 Sebastian Dudek), Waldemar Sobota, Johan Voskamp (72 Łukasz Gikiewicz).

Żółte kartki: Dudu Paraiba (Widzew), Przemysław Kaźmierczak, Sebastian Mila (Śląsk)

Widzów: 7000

Sędziował: Robert Małek (Zabrze)

Subskrybuj
Powiadom o

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments