AKTUALNOŚCI
Damian Gamus

Piłkarze Startu Brzeziny na szóstym miejscu zakończyli rozgrywki rundy jesiennej łódzkiej klasy okręgowej. Sympatycy klubu liczyli na znacznie lepszą postawę czarno-czerwonych. Drużyna po spadku z IV ligi przeszła sporą rewolucję. Poniżej przedstawiamy wywiad z trenerem Startu Brzeziny Damianem Gamusem, który ocenił jesienne zmagania swoich podopiecznych.

Za nami runda jesienna. Jak mógłby ją Pan podsumować?

Biorąc pod uwagę okres przygotowawczy a właściwie jego brak, nie spodziewałem się fantastycznych wyników. Przypomnę tylko, że w ostatnim sparingu, który miał określić naszą dyspozycję przed zbliżającym się sezonem zainkasowaliśmy dziewięć bramek od Mazovii Rawa Mazowiecka. Udało nam się zagrać kilka spotkań, które spełniły moje oczekiwania oraz z pewnością ucieszyły kibiców. Niestety zaraz po nich następowały mecze bardzo słabe w naszym wykonaniu. Zabrakło stabilizacji formy ale tego właśnie niestety się spodziewałem bowiem przygotowanie motoryczne buduje się w okresie przygotowawczym.

Czym spowodowana była niska frekwencja na treningach i niektórych meczach?

Na to pytanie ja nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć. Najprościej można to podsumować tak, że każdy miał widocznie ważne powody, które nie pozwalały mu przyjechać na trening. Z powodu niskiej frekwencji kilka razy odwoływałem zajęcia i to jest dla mnie żenujące. Każdy powinien sobie zadać pytanie: Czy zrobił wystarczająco dużo by na boisku reprezentować barwy Startu Brzeziny? Podsumuję to w ten sposób – niespełna 40% obecności na zajęciach według mnie nie daje gwarancji sukcesu!

Jak oceni Pan pracę swoich piłkarzy? Czy jest zawodnik bądź zawodnicy, którzy szczególnie zasługują na wyróżnienie po zakończonej rundzie?

Bardzo dobrą rundę miał bramkarz Mariusz Jatczak. W jego przypadku procentuje praca z trenerem bramkarzy Tomaszem Gorzeniem. Po niżej przyzwoitego poziomu nie schodzili Mariusz Matusiak i Jarosław Janowski. Bardzo mile mnie zaskoczył Krzysztof Orłowski, olbrzymi potencjał tkwi w Patryku Przybylskim i Bartłomieju Polcynie, ale muszą oni przekonać się do ciężkiej pracy i uwierzyć w siebie. Pozostali mieli lepsze i zdecydowanie gorsze momenty w grze co rzutowało na wynik. Natomiast publicznie nie będę się wypowiadał na temat tych, którzy mnie zawiedli.

Potrafiliście rozbić Orzeł Parzęczew czy Włókniarz Konstantynów, ale rozdawaliście punkty drużynom z dołu tabeli: KKS Koluszki, LZS Justynów i Polonii Andrzejów. Czym było to spowodowane?

W pewnym sensie zbytnią pewnością siebie oraz przyczynami, o których wspominałem wcześniej czyli brakiem przygotowania i stabilizacji także w składzie. Wysokie zwycięstwa pokazują, że drzemią w tym zespole spore możliwości. Tylko systematyczną pracą można doprowadzić do sytuacji, w której forma będzie stabilna i liczba zwycięstw wzrośnie co z pewnością wpłynie na poprawę atmosfery w drużynie i wokół niej, a także ucieszy kibiców.

Na co szczególnie będzie chciał Pan zwrócić uwagę jeśli chodzi o okres przygotowawczy i jak będzie wyglądał harmonogram tych zajęć?

W zimowym okresie przygotowawczym planujemy trenować 3-4 razy w tygodniu oraz dodatkowo będziemy rozgrywać mecze kontrolne. Standardowo popracujemy nad szeroko rozumianym przygotowaniem fizycznym oraz co dla mnie ważne wdrożeniu w życie taktyki odpowiedniej dla moich podopiecznych. Prawda jest bowiem taka, że jesienią drużyna sporadycznie realizowała przedmeczowe założenia taktyczne.

Drużynę trzeba będzie na pewno wzmocnić. Czy są już konkretni kandydaci na celowniku klubu i czy nowi zawodnicy pojawią się już na pierwszym treningu?

Trudno mówić o konkretnych wzmocnieniach. Szukamy i sądzę, że dalej będziemy szukać piłkarzy, którzy pasowaliby zarówno mentalnie jak i poziomem sportowym do naszej drużyny. Zainteresowane osoby proszę o kontakt z prezesem klubu Marcinem Lindnerem pod numerem telefonu: 501 504 936. Jesteśmy gotowi poddać próbie praktycznie każdego kto się do nas zgłosi. Spora liczba sparingów w okresie przygotowawczym daje nam bowiem dosyć szerokie możliwości. Pierwszy trening, na którym zapoznam zawodników z planem zajęć odbędzie się 14 stycznia.

Jak będzie wyglądać najbliższa przyszłość klubu w Pana oczach?

Rozpoczynając po raz drugi pracę w Starcie ustaliliśmy pracę długoterminową minimum dwuletnią. Chciałbym zimą stworzyć szkielet drużyny, która w przyszłym sezonie skutecznie włączy się do walki o awans. Aby tak się stało musi się wiele zmienić nie tylko w klubie ale także wokół niego! Ja ze swojej strony dołożę wszelkich starań aby stworzyć silną drużynę. Od zawodników oczekuję właściwie jednego zaangażowania w prace zarówno na treningach jak i na meczach. Postawię na tych którzy prezentują określone umiejętności i dodatkowo chcą coś osiągnąć z tą drużyną. Jeżeli jednak nie uda mi się znaleźć ,, wspólnego języka” z piłkarzami to odejdę po zakończonym sezonie.

Dodaj komentarz

  Subskrybuj  
Powiadom o