AKTUALNOŚCI
Robert Szwarc

Robert Szwarc w czwartek poprowadził pierwsze zajęcia z piłkarzami trzecioligowego ŁKS Łódź. Nowy szkoleniowiec bardzo poważnie podszedł do swojej pracy i wiąże z klubem duże nadzieje. O jego miłości do klubu, pracy w roli szkoleniowca i ambitnych planach przeczytają państwo w krótkim wywiadzie dla naszego portalu.

Łódzki Futbol: Jakie to uczucie prowadzić drużynę, której od urodzenia się kibicuje?

Robert Szwarc: Bardzo ciężko jest to określić. To jest spełnienie głębokich marzeń. Kiedyś przebywałem w tych miejscach przychodząc na treningi, a później na mecze, a teraz sam jestem szkoleniowcem drużyny, którą mam w sercu od zawsze. Bardzo ważne jest jeżeli lubi się to co się robi. Jeśli dołożymy do tego miejsce i drużynę, którą kochamy to jest podwójne spełnienie. Ja właśnie wykonuję pracę w miejscu, które kocham. Przychodzę tutaj nie tylko jako pracownik czy trener, ale przychodzę tu głównie jako kibic Łódzkiego Klubu Sportowego. Myślę, że łatwiej będzie mi się tutaj pracowało ponieważ znam to środowisko, oczekiwania kibiców i działaczy. Zdecydowanie lepiej jest budować zespół, który ma wrócić na swoje miejsce. ŁKS Łódź to wielka historia i wielka tradycja. Na pewno mnie to motywuje do ciężkiej pracy na rzecz klubu.

Co może Pan powiedzieć po pierwszym treningu i spotkaniu z zawodnikami?

Po pierwszym spotkaniu w szatni, po przedstawieniu sztabu szkoleniowego, widziałem wśród zawodników wielkie skupienie i chęć pracy. W drugiej części zajęć piłkarze z wielkim zaangażowaniem wykonywali postawione założenia. Na pewno czeka nas dużo pracy pod kątem mentalnym oraz przygotowania motorycznego. Uważam, że zawodnicy prezentują solidny poziom, niemniej jednak przewiduję kilka transferów tej zimy, żeby gonić czołówkę. Zaczęliśmy już oceniać akcenty motoryczne, za które odpowiedzialny jest świetny fachowiec od przygotowania fizjologicznego Piotr Stępień. Bardzo dobre zajęcia z bramkarzami przeprowadził Krystian Ilnicki. Obserwujemy i staramy się dokładnie poznać zawodników.

Jaki cel postawił przed Panem zarząd klubu i jakie są Pana ambicje na wiosnę?

Przede wszystkim jest to poprawienie jakości gry, a co za tym idzie osiąganie lepszych wyników przez zespół. Ja natomiast stawiam sobie wysokie cele. Moje ambicje są takie, aby zająć pierwsze miejsce i uczestniczyć w meczach barażowych o II ligę. Uważam, że będzie to bardzo trudne, ale gramy już w 3. kolejce gramy z mistrzem jesieni Sokołem Aleksandrów, a potem jest jeszcze czternaście spotkań do rozegrania i wszystko może się zdarzyć. Marzy mi się, aby media zaczęły o nas w końcu pisać: „rycerze wiosny” oraz to żeby drużyna wygrywała i kibice mogli się cieszyć grą piłkarzy, a stadion w końcu wypełniał się po brzegi.

Czy są zawodnicy z którymi chce się Pan pożegnać?

Na tą chwilę postawiłem przed zespołem jasną deklarację. Na każdym treningu będziemy przyglądać się postawie zawodników. Będziemy zwracać uwagę na zaangażowanie i w miarę upływu czasu będziemy układać nasz zespół. Jeśli pojawią się nowi, lepsi zawodnicy będziemy chcieli ich pozyskać i podziękować słabszym graczom. W tej chwili z nikogo nie rezygnuję. Każdy ma czystą kartę i pracuje na swoją przyszłość w tym zespole.

Czego życzyć Panu w pracy w nowym klubie?

Przede wszystkim spokojnej pracy i zdrowia zawodnikom. Ważne jest dla nas również wsparcie kibiców, którzy są z nami na dobre i na złe. Bo wierze że nasza praca spełni kolejne marzenia i ŁKS Łódź jak najszybciej wróci na swoje prawdziwe miejsce, które jest w Ekstraklasie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komentarze:

  1. Do Treneiro… za to ciebie szybko zweryfikował wpis różowy prowokatorze!
    Zajmij się lepiej tą swoją marna imitacją zapomnianej ‚wielkości’.
    Jest bardzo wielu ludzi którzy kochają ŁKS a jakoś tam nie pracują, powód jeden… życie swoje a marzenia druga sprawa.
    Znam Szwarca osobiście, dobry chłopak z Chojen, a bycie ŁKS-iakiem na tym parchatym zakątku to już zasługuje na szacunek.
    Każdy kiedyś zaczynał, nawet Probierz a obecny ŁKS aktualnie jest pół amatorski więc nie wymagajmy trenera z ekstraklasy.
    A na Święta życzę temu co pozostało z widzewa by zostali tam gdzie ich miejsce 4 liga forever!!!

  2. Jak taki z Ciebie ŁKS-iak to czemu nie pracowałeś w akademii z dziećmi tylko w SMS… pieniążki? Lepsze perspektywy? Jesteś zwykłym lanserem i pozerem. Boisko szybko Cie zweryfikuje.