AKTUALNOŚCI
Plusy i minusy piłkarskiego weekendu

Za nami kolejny piłkarski weekend na stadionach i boiskach województwa łódzkiego. Liczna ilość maili i telefonów do naszej redakcji z prośbą o uwzględnienie osiągnięć drużyn w Plusach i Minusach pokazuje jakim zainteresowaniem cieszy się nasz ranking. Przed nami czwarte w rundzie jesiennej notowanie, które tradycyjnie prosimy traktować z odpowiednim dystansem.

Plusy
1. ŁKS Łódź. Wiele na to wskazuje, że zespół Kazimierza Moskala najgorsze ma już za sobą. Z trudnego wyjazdu w Niepołomicach przywiózł komplet punktów i zyskał w miarę bezpieczną przewagę nad strefą spadkową. Martwi jedynie słabsza postawa na własnym boisku. Łodzianie nie tracą jednak nadziei na poprawę gry przy alei Unii i zapowiadają niespodziankę w Pucharze Polski, w którym ich rywalem będzie Lech Poznań. Trzymamy za słowo!

2. Pilica Przedbórz. Jeszcze niedawno z tej drużyny śmiał się właściwie każdy kibic interesujący się IV ligą łódzką. Pięć dni temu Pilica była kandydatem numer 1 do spadku. Teraz już tak nie jest. Remis w Wiśniowej Górze z mocną Andrespolią i pewna wygrana z Omegą Kleszczów pozwoliła podopiecznym Rafała Rabendy i Przemysława Kornackiego złapać nieco oddechu. Wydaje nam się, że Pilica jeszcze niejednemu rywalowi napsuje krwi.

3. Jacek Berensztajn. Od kiedy gra w Zjednoczonych Gmina Bełchatów nie było oficjalnego spotkania, w którym nie strzeliłby gola. Były reprezentant Polski jest bezlitosny wobec bramkarzy w piotrkowskiej klasie A. Jeśli podchodzi do rzutu wolnego i rzutu karnego to golkiper może szykować się do wyjmowania piłki z bramki. Przy okazji wiele od doświadczonego piłkarza mogą nauczyć się młodsi koledzy z zespołu.

Minusy
1. Omega Kleszczów. Przelała się czara goryczy w klubie z Kleszczowa. Cztery porażki z rzędu, w tym ostatnia przegrana z Pilicą Przedbórz, wyprowadziła z równowagi nawet tak spokojnego człowieka jakim jest prezes Omegi Jan Gurazda. Klub ze stabilną sytuacją finansową, zapleczem treningowym i warunkami, których może pozazdrościć każdy właściwie rywal w IV lidze łódzkiej, nie może plasować się tak nisko w tabeli. Dlatego w Omedze nastąpią zmiany.

2. Zapał Krzętów. Jeszcze niedawno klub mający jeden z najdziwniej położonych obiektów w okręgu piotrkowskim grał w klasie okręgowej. Po spadku do klasy A nie może złapać właściwego rytmu. Przegrywa mecz za meczem i zajmuje ostatnie miejsce w tabeli grupy II. Jeśli szybko Zapał nie zacznie zdobywać punkty to na obiekt leżący nad Pilicą będą przyjeżdżać za rok kluby z klasy B.

3. Bzura Ozorków. Łódzka klasa okręgowa to zdecydowanie za wysokie progi dla ozorkowian. W sześciu meczach nie tylko nie zdobyli punktu, ale i nie strzelili jeszcze bramki. To najgorszy obecnie wynik spośród wszystkich klubów seniorskich z województwa łódzkiego. Bilans bramkowy mówi sam za siebie – 0:19.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komentarze:

  1. Zapal Krzetow to nie zespol z okregowki,postawiono na mlodziez po odejsciu kilku pilkarzy,trzon zespolu stanowia chlopaki 16-19 letni,ktorzy dopiero robia pierwsze kroki w pilce seniorskiej,pozdrawiam z dziwnie usytuowanego obiektu w krzetowie☺

  2. A co z naszym zelowem ,chłopaki nie maja siły ,słaniają się po boisku ,a może kaski brak