AKTUALNOŚCI
Konrad Golczyk: Gońcie się!

Dla piłkarza B-klasowej Olimpii Karsznice Konrada Golczyka trauma, po rzekomym wycelowaniu pistoletu, musi być duża. Zawodnik ten, który po spotkaniu z Orłem Wola Wiązowa, nie miał ważnego dokumentu tożsamości, a wcześniej zeznał, że celowano w niego z pistoletu gazowego, kazał naszej redakcji – i tutaj cytat – Gonić się.

Domagał się usunięcia swojego nazwiska z meczowego protokołu, którego skan zamieściliśmy pod artykułem o niedzielnych zajściach w Woli Wiązowej.

Młody człowiek, który próbuje kopać piłkę w Olimpii, nie ma chyba świadomości tego, że jego nazwisko, podobnie jak nazwisko każdego innego piłkarza biorącego udział w oficjalnych rozgrywkach, nie jest tajne. A z propozycji zamieszczonej w mailu do redakcji nie zamierzamy skorzystać. Pozdrawiamy!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komentarze:

  1. No kurde proste- przerywa mecz, prosi kierownika o zaprowadzenie porzadku pod grozba zakonczenia(walkowera przeciwko gospodarzom) i ma spokój. A tak dopuszcza do niebezpiecznej sytuacji. Wszystko bierze sie z tego ze sedziowie sa nieodpowiednio wyszkoleni. Zeby nie bylo ze winie tu tylko sedziego. Glowna wine ponosi oczywiscie klub- gospodarz za zachowanie trybun. W mojej ocenie wszystkie trzy strony sa wspolwinne tego ze meczu nie dokonczono. Orzel- za zachowanie sympatykow, Olimpia-za cwaniactwo, zeszli z boiska nie dlatego ze czuli zagrozenie, tylko nie mieli szans na dobry wynik, Sedzia- bo nie potrafil wyegzekwowac porzadku. Skoro w lawce rezerwowych siedzieli kibice to juz wczesniej powinien przerwac mecz. Nie zrobil tego i towarzystwo weszlo na glowe.