AKTUALNOŚCI
Pogorzała: Nie wierzę, że ktoś się podkłada

To są bardzo trudne dni dla trenera ŁKS Marcina Pogorzały (na zdjęciu). Szkoleniowiec musiał przełknąć kolejną gorzką pigułkę, a jego zespół przegrał w niedzielę pojedynek 33. kolejki I ligi z Odrą Opole 0:4 (0:2). Łodzianie mają już tylko mocno teoretyczne szanse na szóste miejsce dające prawo gry w barażach o Ekstraklasę. Poniżej jego wypowiedzi z konferencji prasowej.

Komplet treningowy keeza

Jaki jest plan na przyszłość ŁKS to nie jest do końca pytanie do mnie. Ja wiem jaka jest sytuacja w klubie, ale żyłem dzisiejszym meczem z Odrą Opole. I tylko to nas interesowało. Nie uważam, że była to forma protestu przeciwko temu co dzieje się w klubie. Chyba, że jestem bardzo naiwny, albo zawodnicy potrafią udawać. Nie wierzę, że ktoś się podkłada. Wszyscy dziś zawiedliśmy w równym stopniu i nie zamierzam szukać kozła ofiarnego. Ten klub zasługuje na lepsze wyniki i trzeba dążyć do tego, żeby obraz ŁKS się zmienił. Ta porażka jest efektem różnych rzeczy – taktycznych i mentalnych. Przegraliśmy 0:4 u siebie i bez względu na to, co działo się na boisku, to nie ma prawa się zdarzyć. Wiem, ilu będę miał zawodników na treningu w poniedziałek. Musimy się spróbować podnieść i przygotować do następnego meczu w Katowicach – powiedział Pogorzała.

Źródło: lkslodz.pl

Subskrybuj
Powiadom o
1 Komentarz
Inline Feedbacks
View all comments
Krzysztof
1 miesiąc temu

Tak się kończy zabawa dzieci bez żadnego autorytetu ze łazi się do prezesa i kabluje na pierwszego trenera będąc asystentem JESZCZE NKOGO NIE ZRBILO TRENEREM a tak wogole to dobrali się amatorzy począwszy od prezesa poprzez gościa który sprowadził halowych piłkarzyki na rytm ostatnim który nic nie Wie
Ii